Aktualnie jako anteny nadawczej używam dipola 2x15m zasilanego drabinką około 600 Ohm. Taka a nie inna długość ramion doubletu wynika z usytuowania najwyższych punktów na działce, gdzie mogłem podwiesić antenę oraz miejsca, gdzie stoi skrzynka antenowa (zdalna). Miał bym możliwość zamontowania pełnowymiarowego dipola na 80m, ale środek dipola wypadł w niekorzystnym dla mnie miejscu (końce anteny niemal w gałęziach drzew lub nad metalowym dachem).
Skrzynka antenowa oddalona jest od domu (w lini prostej) około 20m. Mógł bym poprowadzić linię symetryczną (drabinkę) i skrzynkę antenową mieć w shacku, co zapewne było by bardzo wygodne. Stracił bym wtedy jednak niestety możliwość pracy mojej anteny jako vertical. Konieczne okazało się więc poprowadzenie do skrzynki antenowej przewodu koncentrycznego. Udało się niedrogo kupić 40m używanego przewodu LMR-600, który świetnie nadaje się do takich zastosowań. Na pasmach, na których będzie używany straty będą pomijalne.
Dodatkowa korzyść z umieszczenia skrzynki antenowej w pewnej odległości, to uniknięcie zakłoceń. Podczas testów przy skrzynce w shacku z linią symetryczną udało mi się wyzerować radio 5Ghz ubiquitu na dachu do ustawień fabrycznych. Dodatkowo mój shack jest na pierwszym piętrze starego budownictwa – jakieś 6m nad poziomem gruntu. W przypadku wyższych pasm zaczyna się pojawiać problem z uziemieniem, gdyż taki 6m przewód idący do choćby najlepszego systemu radiali – zaczyna działać jak element systemu antenowego (działa jak przeciwwaga). Tego chcemy uniknąć.
Wojskowy wariometr o dużym Q użyty w dopasowaniu Fuchsa. Po lewej stronie zielony krokodylek podłączony jest do spiętych razem przewodów drabinki, prawy zielony krokodylek połączony jest z ziemią. Białe krokodylki to kondensator zmienny – rotor kondensatora “wisi” w powietrzu – nie jest nigdzie podłączony. Podłączone są statory, co podnosi odporność na napięcie. Pomiędzy płytkami kondensatora odstęp wynosi około 4 mm, czyli sumaryczny odstęp to 8 mm, czyli jakieś przynajmniej 8 kv. Powinno to wystarczyć w zupełności do pracy QRO. Czerwone krokodylki to wyjście do TRX.Zdjęcie zrobione w pełnym słońcu, widać więc niestety niewiele. Wszystko na razie ustawione do testów na minimum SWR w okolicach 3.73 MHz – SWR 1.07. Można ustawić tak, by całe pasmo było zestrojone w środku na niemal 1.0 i na skrajach na 2.0 – to w przypadku, jeśli nie możemy sobie pozwolić na sterowanie skrzynką zdalnie (można wtedy “dociągnąć” skrzynką w radiu). Zalecał bym jednak, jeśli jest taka możliwość – choćby zdalne przełączanie pojemności, które pozwoli dostroić antenę jednym “pstryczkiem” do dolnej i górnej części pasma.Prowizoryczny current choke nawinięty 3m teflonowego przewodu na rdzeniu ~100 mm średnicy zewnętrznej stosowanego do zasilania trójfazowych silników z falownika. Na małych mocach sprawdza się świetnie, nie znam niestety typu materiału z jakiego został wykonany ani tego jak będzie działać przy QRO.Kondensator z radiostacji. Nominalnie miał pewnie około 800 pf. W tym układzie statory zostały rozłączone, rotor nie jest nigdzie podłączony. Krokodylki są podłączone do statorów, Jego pojemność przez ten zabieg spadła tak z 4x, ale 2x wzrosła odporność na przebicie wysokim napięciem, wyeliminowane zostały straty na złączach. Ten konkretny kondensator ze zdjęcia używany był też w symetrycznej skrzynce antenowej, gdzie potrzebne były spore pojemności (PI filter). Po lewej stronie widac samochodowe przekaźniki, którymi można równolegle dołączyć dodatkowe pojemności (kondensatory silver mica na wysokie napięcia). Dobierając kondensator/indukcyjność warto tak te parametry dobrać, by uzyskać rezonans w połowie zakresu strojenia kondensatora. To da nam pewien zakres do dostrojenia układu w przypadku suszy, czy też dużych opadów. W przypadku dobrania kondensatora tak, by zakres jego strojenia był na skraju (min lub max) możemy czasem mieć problem z dostrojeniem – będzie za mało lub zbyt dużo pojemności.
Niestety nie ma nic za darmo. Tego typu układ wymaga sporej ilości przełączania. W tym wpisie przedstawiłem jak to wygląda dla verticala na 80m. Podobnie można zestroić taki doublet na 40m. Wymaga to jednak niestety przepięcia odczepów na cewce i zmiany pojemności kondensatora. Jeśli nastawiamy się na zawody na jedno pasmo – nie ma problemu – można raz zestroić i pracować. Jeśli jest potrzeba pracy na wielu pasmach – bez zgrabnego sposobu zdalnego przestrajania całość staje się dość skomplikowana.
Aktualnie wydaje mi się, że optymalnym rozwiązaniem będzie zdalne przełączanie na 160/80m z solidnym dopasowaniem zrobionym na piechotę a na wyższe pasma użycie skrzynki K3NG z “podrasowanymi” komponentami do QRO pracującej już jako dopasowanie doubletu.